poniedziałek, 5 lutego 2018

SEZON 1 ODC.2 Kochane kłopoty

- Chyba czeka mnie noc na ulicy, przynajmniej jest ciepło, nie to co w Madrycie, zima stulecia, nawet śnieg pada – stwierdziła zrezygnowanym głosem Ana.

- Zaraz coś na to poradzimy. Nie zostawię Cię przecież na pastwę bezdomnych kotów i całej reszty nocnego zwierzyńca – odparł Eric. – Możesz pojechać ze mną do mojego mieszkania, przygarnę Cię na tę jedną noc. Jutro pojedziemy razem do pracy, a po niej odwiozę Ciebie i Twój dobytek do mieszkania. Co Ty na to? – zapytał.


- Żartujesz? – powiedziała Ana, jednocześnie unosząc głowę i kierując na Erica swoje duże czarne oczy, które w tym momencie wyrażały zdziwienie.

- Wiem, że ta propozycja brzmi dość dziwnie, ale daję Ci gwarancję nietykalności i osobny pokój. Przecież nie zostaniesz tu na tej ulicy na noc. Nie wygłupiaj się.

- Rzeczywiście dość dwuznaczna ta propozycja, ale jestem tak zmęczona, że jest mi wszystko jedno. Jedziemy. A i dziękuję Ci bardzo za pomoc.

- Nie ma sprawy – odparł Eric, a na jego twarzy zarysował się promienny uśmiech.

Mieszkanie Erica było niezbyt duże, ale bardzo przytulnie i praktycznie urządzone. Pierwsza myśl Any: Taki przystojniak i nie ma dziewczyny. Pewnie ma kilka różnych dla rozrywki. Dobra, dobra, koniec domysłów. Chłopak Ci pomaga, a Ty robisz z niego playboya podrywacza. Nie znasz Go przecież. Koniec. Basta. Z zamyślenia wyrwał ją głos Erica.

- Zjesz coś? Pewnie jesteś głodna?

- Nie dziękuję. Jadłam na lotnisku, miałam trochę czasu, bo samolot szybciej przebył trasę niż było w planie lotu, ale kubkiem gorącej herbaty nie pogardzę.

- Ok. To idź weź prysznic, a ja zrobię herbatę.

Ana wzięła przygotowany ręcznik i poszła pod prysznic. Ciepła woda trochę ukoiła oznaki zmęczenia. W swojej piżamie w różowe misie przyszła na przygotowaną już herbatę.

- Piżama the best – stwierdził Eric z uśmiechem.

- Bez komentarza proszę co do mojej piżamy. Lubię ją – odparła Ana. Na jej twarzy pojawił się lekki rumieniec. Była przecież jakby nie było u obcego mężczyzny, siedziała z nim na jednej kanapie w swojej piżamie w różowe misie.

- Przecież mówię, że jest the best.

Chwilę jeszcze pogadali. Eric okazał się bardzo sympatycznym i wesołym chłopakiem. Rozmowa na tyle dobrze się układała, że Ana całkowicie zapomniała o swoim zmęczeniu.

- Która godzina? Już po 23. Ale późno – zauważyła Ana.

- Jutro czeka Cię dzień pełen wrażeń. Poznasz resztę naszej zwariowanej ekipy. Idziemy spać – odpowiedział Eric. - Możesz spać w mojej sypialni, a ja prześpię się na kanapie.

- Jestem tylko gościem, więc ja skorzystam z kanapy. Nie dyskutujemy w tym temacie. Jeszcze raz dzięki za pomoc.

- Ok. Jak wolisz. Nie będę się z Tobą spierał. Dobranoc i słodkich snów dziewczyno w piżamie w różowe misie.

- Dobranoc – odparła Ana z zawadiackim uśmiechem.

Eric poszedł do pokoju. Ana położyła się na kanapie i pomyślała, że nie ma tego złego. Pomimo wcześniejszych kłopotów dzień jakoś się ułożył i jej przygoda w słonecznym Miami zaczęła się nie najgorzej.

Następnego dnia zaraz po zjedzeniu śniadania Ana i Eric wspólnie udali się do laboratorium CSI. Ana najpierw poznała porucznika Horatio Caine’a. Po krótkim omówieniu warunków dalszej współpracy dziewczyna została przedstawiona najbliższym współpracownikom. Calleigh Duquesne – specjalistce od batalistyki, Timowi Speedle – detektywowi trzeciego poziomu, specjaliście od pracy w terenie, Alexx Woods – koroner. 

Po pracy Eric tak jak obiecał odwiózł Anę do jej mieszkania, które było już gotowe. Było to małe, przytulne, jednopokojowe mieszkanko. Ana miała przeczucie, że będzie jej tu dobrze, że znajdzie swoje miejsce na ziemi, wspaniałych przyjaciół i może nawet coś więcej.

5 komentarzy:

  1. Strasznie spodobał mi się ten odcinek, taki zabawny a Eric jaki pomocny lecz można było się spodziewać tego po nim :) dobrze że on pozwolił jej przenocować. Jestem ciekawa kolejnego odcinka. Gorąco pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że odcinek przypadł Ci do gustu. Mam kilka pomysłów na dalszy rozwój sytuacji.
      Czekam też z niecierpliwością na kolejny odcinek Twojego opowiadania. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Tak teraz mi się przypomniało, iż pytałaś mnie o inne blogi. Nie wiem czy znany Ci jest serial Supernatural oraz The Originals, ale tak sobie pomyślałam, że może podam Ci linka i jeśli historia Cię zainteresuje to może się wciągniesz ;) oto i link: http://give-me-the-last-breathe.blogspot.com

      Pozdrawiam!

      P.S. Za niedługo u mnie na blogu o CSI będzie nowy rozdział ;)

      Usuń
    3. Dzięki za link. Seriale kojarzę i na pewno zacznę czytać opowiadanie. A na kolejny rozdział u Ciebie w CSI czekam z niecierpliwością.

      Usuń
    4. U mnie nowy rozdział na blogu o CSI Miami ;)

      Usuń